Nowoczesność w domu i zagrodzie

Nowoczesność w domu i zagrodzie

Wrocław, al. Ludomira Różyckiego. Przedstawiciel najnowszej serii wrocławskich tramwajów w jednym z pierwszych dni jazdy liniowej wykonuje kurs linii 9. Na przedniej szybie straszy jeszcze poznańska czcionka numeru taborowego.
Pod koniec 2015 roku zakupiono sześć takich pojazdów od podpoznańskiego producenta Modertrans Sp. z o.o., który tramwaje z tej rodziny dostarczał dotychczas dla MPK Poznań, a ostatnio również w wersji dwukierunkowej dla Tramwajów Śląskich.

Wykonano: 2016-01-03
Dodano: 2016-02-22

Ostatni komentarz

  • O zgrozo jest jeszcze bodaj 16 opcji... A jak pierwsze wrażenia i porównania do 205WrAs?
    vredny @ 2016.02.23 14:45
  • Z punktu widzenia wybrednego pasażera - tramwaj ma wiele "wodotrysków" mających sprawić, że wygląda nowocześnie, ale tylko wygląda. Z zewnątrz rzeczywiście jest tak podobny do Pesy Twist, że z daleka sam mylę oba typy, a przeciętny człowiek w ogóle ich nie rozróżnia i tylko się dziwi, czemu ta Pesa ma taką wysoką podłogę. Efekt marketingowy, znaczy mydlenie oczu, zatem się udał. Wnętrze też wygląda dość nowocześnie (w przeciwieństwie do wnętrza Protrama 205), ale jest ogromnie niefunkcjonalne. Zaczynając od tego, że na niskiej podłodze są tylko dwa miejsca siedzące (w Protramie 6), poprzez obniżony sufit (zapewne z powodu konieczności poprowadzenia tam kanałów klimatyzacji), skutkujący szuraniem głowami po suficie przez pasażerów tylko trochę wyższych ode mnie, do tego poręcze przy suficie wyposażone są w "rączki" do trzymania znane z autobusów, w które ciągle uderza się głową (są nawet przy drzwiach wejściowych - nie sposób ich ominąć ani niestety przesunąć), kończąc na takich pierdółkach jak poręcze pionowe, które na wysokości chwytu przeciętnego dorosłego koniecznie muszą mieć uchwyt na szybę "wiatrołapu" przy drzwiach (której na dodatek nie widać, więc się wbija palce w szybę przy próbie chwytu), jakby ten uchwyt nie mógł być 10 cm wyżej, albo mają akurat tam zamontowane gniazdko USB. Protram wewnątrz nie ma wodotrysków, ale przynajmniej powiela dobre rozwiązania ze stopiątki (np. z układem poręczy).
    Z punktu widzenia motorniczego nie miałem jeszcze przyjemności, mimo że te wozy stacjonują na mojej zajezdni (jestem "tym gorszym" motorniczym ;) ), ale obserwując jak się wagon zachowuje podczas jazdy, mam wrażenie że napęd znany z Protramów jest bardziej dopracowany, ale może to być kwestia wprawy motorniczych, którzy dotychczas nie mieli do czynienia z dżojstikami. Napęd Moderusów jest też na pewno głośniejszy od protramowskiego. Ach, i jeszcze jeden irytujący szczegół: tramwaj ma dwa dzwonki zewnętrzne, drugi umieszczony pod tylnym pomostem. Podczas jazdy wygląda to tak, że ten tylny dzwonek dzwoni nie wiadomo po co, bo zazwyczaj "zdzwania się" kogoś z przodu. W Protramie też są dwa dzwonki, ale tylny działa tylko podczas cofania z pulpitu manewrowego.
    wg @ 2016.02.23 23:33
  • Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)
    vredny @ 2016.02.24 15:16

Dodaj komentarz   Czytaj wszystkie (3)
Nowoczesność w domu i zagrodzie

Nowoczesność w domu i zagrodzie

Wrocław, al. Ludomira Różyckiego. Przedstawiciel najnowszej serii wrocławskich tramwajów w jednym z pierwszych dni jazdy liniowej wykonuje kurs linii 9. Na przedniej szybie straszy jeszcze poznańska czcionka numeru taborowego.
Pod koniec 2015 roku zakupiono sześć takich pojazdów od podpoznańskiego producenta Modertrans Sp. z o.o., który tramwaje z tej rodziny dostarczał dotychczas dla MPK Poznań, a ostatnio również w wersji dwukierunkowej dla Tramwajów Śląskich.

Wykonano: 2016-01-03
Dodano: 2016-02-22
Ostatni komentarz

  • O zgrozo jest jeszcze bodaj 16 opcji... A jak pierwsze wrażenia i porównania do 205WrAs?
    vredny @ 2016.02.23 14:45
  • Z punktu widzenia wybrednego pasażera - tramwaj ma wiele "wodotrysków" mających sprawić, że wygląda nowocześnie, ale tylko wygląda. Z zewnątrz rzeczywiście jest tak podobny do Pesy Twist, że z daleka sam mylę oba typy, a przeciętny człowiek w ogóle ich nie rozróżnia i tylko się dziwi, czemu ta Pesa ma taką wysoką podłogę. Efekt marketingowy, znaczy mydlenie oczu, zatem się udał. Wnętrze też wygląda dość nowocześnie (w przeciwieństwie do wnętrza Protrama 205), ale jest ogromnie niefunkcjonalne. Zaczynając od tego, że na niskiej podłodze są tylko dwa miejsca siedzące (w Protramie 6), poprzez obniżony sufit (zapewne z powodu konieczności poprowadzenia tam kanałów klimatyzacji), skutkujący szuraniem głowami po suficie przez pasażerów tylko trochę wyższych ode mnie, do tego poręcze przy suficie wyposażone są w "rączki" do trzymania znane z autobusów, w które ciągle uderza się głową (są nawet przy drzwiach wejściowych - nie sposób ich ominąć ani niestety przesunąć), kończąc na takich pierdółkach jak poręcze pionowe, które na wysokości chwytu przeciętnego dorosłego koniecznie muszą mieć uchwyt na szybę "wiatrołapu" przy drzwiach (której na dodatek nie widać, więc się wbija palce w szybę przy próbie chwytu), jakby ten uchwyt nie mógł być 10 cm wyżej, albo mają akurat tam zamontowane gniazdko USB. Protram wewnątrz nie ma wodotrysków, ale przynajmniej powiela dobre rozwiązania ze stopiątki (np. z układem poręczy).
    Z punktu widzenia motorniczego nie miałem jeszcze przyjemności, mimo że te wozy stacjonują na mojej zajezdni (jestem "tym gorszym" motorniczym ;) ), ale obserwując jak się wagon zachowuje podczas jazdy, mam wrażenie że napęd znany z Protramów jest bardziej dopracowany, ale może to być kwestia wprawy motorniczych, którzy dotychczas nie mieli do czynienia z dżojstikami. Napęd Moderusów jest też na pewno głośniejszy od protramowskiego. Ach, i jeszcze jeden irytujący szczegół: tramwaj ma dwa dzwonki zewnętrzne, drugi umieszczony pod tylnym pomostem. Podczas jazdy wygląda to tak, że ten tylny dzwonek dzwoni nie wiadomo po co, bo zazwyczaj "zdzwania się" kogoś z przodu. W Protramie też są dwa dzwonki, ale tylny działa tylko podczas cofania z pulpitu manewrowego.
    wg @ 2016.02.23 23:33
  • Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)
    vredny @ 2016.02.24 15:16

Dodaj komentarz   Wszystkie komentarze (3)