Chrzanowice dworzec górny

Chrzanowice dworzec górny

Pochodzące z przełomu lat 60- i 70-tych i zasilane napięciem ~25kV EZT serii 560 obsługują podmiejskie połączenia w rejonie Brna. Wyróżniają się wyjątkowo dobrym komfortem podróży jak na swój wiek. Dość charakterystyczne dla tych pojazdów jest także hamowanie - elektrodynamiczne, z wykorzystaniem pneumatycznego tylko w końcowej fazie. Choć jak się głębiej zastanowić, specyficzny efekt powolnego wytracania prędkości - tak aby "złapać" klockami koła przy prędkości rzędu 10 km/h bardzo delikatnie - jaki obserwowałem podróżując tym składem, mógł przecież wynikać ze stylu jazdy konkretnego maszynisty. W każdym razie bliźniacze jednostki serii 460 (na =3kV), którymi też miałem przyjemność trochę pojeździć, zachowywały się nieco inaczej.
Zestaw prowadzony jednostką napędową 560 004-4 za parę chwil odjedzie z Křenovic horního nádraží jako pociąg osobowy 4014 do Brna hl.n.

Wykonano: 2009-07-22
Dodano: 2013-04-06

Ostatni komentarz

  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz   Czytaj wszystkie (0)
Chrzanowice dworzec górny

Chrzanowice dworzec górny

Pochodzące z przełomu lat 60- i 70-tych i zasilane napięciem ~25kV EZT serii 560 obsługują podmiejskie połączenia w rejonie Brna. Wyróżniają się wyjątkowo dobrym komfortem podróży jak na swój wiek. Dość charakterystyczne dla tych pojazdów jest także hamowanie - elektrodynamiczne, z wykorzystaniem pneumatycznego tylko w końcowej fazie. Choć jak się głębiej zastanowić, specyficzny efekt powolnego wytracania prędkości - tak aby "złapać" klockami koła przy prędkości rzędu 10 km/h bardzo delikatnie - jaki obserwowałem podróżując tym składem, mógł przecież wynikać ze stylu jazdy konkretnego maszynisty. W każdym razie bliźniacze jednostki serii 460 (na =3kV), którymi też miałem przyjemność trochę pojeździć, zachowywały się nieco inaczej.
Zestaw prowadzony jednostką napędową 560 004-4 za parę chwil odjedzie z Křenovic horního nádraží jako pociąg osobowy 4014 do Brna hl.n.

Wykonano: 2009-07-22
Dodano: 2013-04-06
Ostatni komentarz

  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz   Wszystkie komentarze (0)